Dofinansowanie na wóz

Jednostka OSP Kępice otrzymała dofinansowanie na zakup wozu strażackiego.

W minionym tygodniu Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ogłosiło listę jednostek, które otrzymają dofinansowanie na zakup wozów strażackich. Na liście 456 jednostek z całej Polski, jest OSP Kępice!

Do rozmowy zaprosiliśmy Sławomira Ziemianowicza, prezesa OSP Kępice.

Red.: – Opublikowana lista potwierdza, że jednostka OSP Kępice uzyska dofinansowanie na zakup nowego wozu. Co to dla jednostki  oznacza?

S.Z.: – Przede wszystkim należy zaznaczyć, że w Gminie Kępice konieczny jest dodatkowy, ciężki samochód.  Dzisiaj tylko Korzybie dysponuje wozem, który może zabrać 8 ton wody.  Ze względu na specyfikę naszego terenu, jego lesistość,  to z pewnością jest to jedna z podstawowych potrzeb w zakresie ochrony przeciwpożarowej.  Po przeanalizowaniu sytuacji, złożyliśmy wniosek na ciężki samochód z przeznaczeniem dla kępickiej jednostki. Ostatnie akcje wyraźnie pokazują, że potrzebujemy sprzętu na tzw. pierwsze uderzenie, gdzie jest zapotrzebowanie na dużą ilość wody. Dlatego cieszymy się, że uzupełnimy wyposażenie o taki sprzęt. Wszystko wskazuje na to, że lekki sprzęt przekażemy do biesowickiej  jednostki, czyli w ostatecznym rozrachunku skorzystałyby dwie jednostki.

Red.: Wydawałoby się, że kępicka jednostka jest już dobrze doposażona. Jednak ciężki wóz, to duże ułatwienie dla pracy strażaków.

S.Z.: – Ważne, że teraz będziemy zabezpieczeni w przypadku natychmiastowego uderzenia. Priorytetem jest, żeby dysponować odpowiednią ilością wody. Ta pierwsza reakcja jest bardzo ważna i często determinuje szybkość całej akcji.

Red.: – Ważna jest też kwestia organizacyjna. Czy w jednostce będzie miejsce na taki duży sprzęt?

S.Z.: – O, z pewnością! W Kępicach nawet takie trzy wozy zmieściłyby się bez problemu. Planujemy, że samochód będzie stacjonował w miejscu, w którym teraz stoi lekki wóz.

Red.: – Dzisiaj dobra wiadomość jest taka, że dofinansowanie zostało przyznane, ale to przecież nie oznacza, że wóz pojawi się jutro w jednostce.

S.Z.: – Tak, oczywiście. Czekają nas jeszcze procedury. Jeszcze nie wiemy, czy odbędzie się zakup centralny wszystkich wozów, czy będziemy musieli dokonywać indywidualnego zakupu. Czekamy na decyzję w tej sprawie i niezbędne konkrety. Wydaje się, że dla nas lepszym rozwiązaniem byłoby przeprowadzenie przetargu centralnego. Proszę także pamiętać, że samo dofinansowanie przewiduje około 50 procent wartości wozu, Gmina Kępice przeznaczyła na ten cel kolejne 200 tysięcy. Koszt pojazdu przekracza milion złotych, więc teraz silnie zabiegamy o wsparcie sponsorów. Staramy się zainteresować sprawą wiele instytucji i dotychczasowych naszych partnerów. Wspólnie z gminą, podejmiemy jak najwięcej kroków, aby zdobyć dodatkowe środki na ten cel.

Red.: – Pamiętajmy, że pomoc od różnych sponsorów Państwo otrzymywaliście także przy okazji wcześniejszych zakupów. Pewnie i tym razem będzie podobnie.

S.Z.: – To prawda, dziękujemy za każde wsparcie. Zwykle możemy liczyć na pomoc przedsiębiorców, bardzo silnym partnerem są Lasy Państwowe oraz spółka Kegar. Myślę, że tym razem także uda nam się tę zbiórkę pomyślnie zrealizować. Realnie oceniając, myślę, że pojazd może pojawić się w drugim półroczu. To jest bardzo optymistyczne założenie.

Red.: – Kępicka jednostka słynie z tego, że lubi nazywać swoje pojazdy. Czy już się pojawiła jakaś koncepcja, czy to jeszcze przedwczesne?

S.Z.: – Jest jeszcze za świeżo. Na naszym portalu strażackim nie znalazłem jeszcze propozycji, ale myślę, że to jest dobry pomysł, żeby spróbować znaleźć dobrą nazwę. Na pewno do momentu, kiedy nowy wóz pojawi się w naszej jednostce, to jego chrzest będzie zaplanowany, a imię znane.

Red. : – Zatem rok dla naszych strażaków rozpoczął się pomyślnie…

S.Z.: – Niestety, styczeń pokazał, że mamy bardzo dużo wyjazdów. Głównie wyjeżdżamy do palących się kominów. Sporo jest także interwencji związanych z wichurami i usuwaniem przewróconych drzew. Ten styczeń jest wyjątkowo aktywny, jeśli chodzi o działania strażaków. Tym bardziej cieszy wiadomość o otrzymanych środkach.

fot. archiwum