W poszukiwaniu historii

Naukowcy i studenci z Uniwersytetu Warszawskiego szukają w naszej gminie śladów przeszłości.

To nasza pierwsza ekspedycja w tym miejscu. Badania prowadzimy ze studentami Wydziału Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego we współpracy z Uniwersytetem  im. Mikołaja Kopernika z Torunia – wyjaśnia dr Sławomir Wadyl. Jak podkreślają naukowcy, tereny naszej gminy obfitują w wiele grodzisk i stanowisk kurhanowych. – Mnie przede wszystkim urzekło cmentarzysko kurhanowe w okolicach Obłęża, które jest zachowane w świetnym stanie. Nie były nigdy badane, więc wciąż pozostają pewną zagadką, ale jest niemal pewne, że jest ono wczesnośredniowieczne i należy je zapewne łączyć z pobliskim grodziskiem – wyjaśnia naukowiec. W ekspedycji bierze udział piętnastu studentów wraz z kadrą naukową. Swoje prace będą prowadzić przez cały miesiąc. Cztery tygodnie to pewien standard w prowadzeniu wykopalisk. Ale o ich powodzeniu będzie świadczyć m.in. tzw. miąższość nawarstwień. – To inaczej głębokość na jakiej musimy kopać. W zależności od tego jak głęboko są te pozostałości, będzie jasne, jaką powierzchnię będziemy mogli przebadać. Na razie jest zbyt wcześnie, żeby ocenić czego możemy się spodziewać – dodaje dr Wadyl.  Jak podkreślają uczestnicy ekspedycji, do wyników wykopalisk póki co wszyscy podchodzą dość ostrożnie. Początkowe etapy prac będą dotyczyły rozpoznania układu i konstrukcji wału, czyli elementu obronnego, który otaczał cały gród. Uczestnicy liczą, że trafią na dobrze zachowane drewno, co pozwoli na określenie dat. W wyjątkowo przychylnych okolicznościach, będzie można nawet określić konkretny rok ścięcia drzewa, które zostało później wykorzystane jako element konstrukcyjny do budowy takiego wału. – Liczymy również na odkrycia związane z zabudową mieszkalną, czy gospodarczą. Dla naszych studentów to wyjątkowe doświadczenie, wielu towarzyszą spore emocje – zauważa naukowiec.  Ekscytacja związana ze znaleziskami w postaci fragmentów naczyń, kości zwierzęcych, czy zabudowań są z pewnością dobrym prognostykiem na związanie się na lata z zawodem archeologa. Po zakończonych badaniach w gminie Kępice, z pewnością powstanie praca naukowa, choć teraz jest jeszcze zbyt wcześnie, aby określić jej zakres. Jak podkreślają archeolodzy, grodzisk czekających na odkrycie w naszej okolicy jest całkiem sporo, więc wykopaliska mają szansę doczekać się kontynuacji w latach następnych. Najbliższe cztery tygodnie studenci będą nie tylko odkrywać przeszłość na naszym terenie, ale także będą zaznajamiani z innymi stanowiskami wartymi uwagi. – Myślę, że będzie też moment na odrobinę rekreacji. Jezioro Obłęskie jest bardzo ładne i czyste, więc będę zachęcał młodzież do aktywnego wypoczynku w tym miejscu – zdradza dr Sławomir Wadyl. Pytany przez nas archeolog o to, czego należy życzyć odkrywcom, po krótkim zastanowieniu odpowiada z uśmiechem: spektakularnych  odkryć!  – Chociaż same zabytki nie są dla nas najistotniejsze, to nie oto chodzi. Archeologia daje nam przede wszystkim wiele informacji na temat społeczności, które mieszkały tu przed tysiącem lat. To jest dla nas najistotniejsze – kończy dr Wadyl. W kolejnych tygodniach będziemy sprawdzać, co udało się znaleźć i na jakie pytania znaleziono odpowiedź.

Fot. Doktor Sławomir Wadyl wraz z pracującymi studentami w okolicach Obłęża.