„Z pasji do pomagania…”

Są zawsze blisko ludzkich spraw, a pomaganie stało się ich pasją. Dziś obchodzą swoje święto.

Z okazji Międzynarodowego Dnia Strażaka, obchodzonego 4 maja odwiedzamy jedną z naszych jednostek. Rozmawiamy o specyfice tej ważnej służby.

Kiedy dojeżdżamy do remizy w Biesowicach, już widać kilku strażaków. Jedni właśnie sprzątają, inni zajmują się sprawami organizacyjnymi. – Nie lubimy marnować czasu. Wykorzystujemy każdą chwilę na jakieś sensowne zajęcia – przyznaje Szymon Ciepiela z OSP Biesowice. To trzydziestotrzyletni sołtys Biesowic, który ochotnikiem jest już od 16 lat. Z kolei jego młodszy kolega, Dawid Paszotka Lipiński ma 23 lata, a druhem jest już od 5 lat. Jak podkreśla, to rodzinne kontynuowanie tradycji. – Mój dziadek i ojciec też byli ochotnikami, często ich obserwowałem, aż wreszcie sam postanowiłem wstąpić w szeregi Ochotniczej Straży Pożarnej – opowiada Dawid. Jak podkreślają nasi strażacy, gdy tylko słyszą dźwięk syren, od razu chcą jak najszybciej przyjść z pomocą. Okazuje się, że samo gaszenie pożarów jest jednym z elementów ich codziennej pracy. To także m.in. likwidowanie wiatrołomów, pompowanie wody z zalanych piwnic, usuwanie owadów z domostw. W ostatnich latach prowadzone badania wskazują, że strażacy cieszą się bardzo dużym szacunkiem i uznaniem społecznym. – Myślę, że wynika to z faktu, że jesteśmy mobilni, zawsze blisko ludzi, staramy się być pomocni w wielu sprawach – mówi Szymon Ciepiela. I dodaje, że często druhowie podejmują się działań niezwiązanych z typową pracą ratowniczą. To choćby pomoc osobom starszym w porąbaniu drewna, czy w innych czynnościach domowych, z którymi seniorzy mogą mieć problem. Szczególnie widać to w ostatnich miesiącach trwającej pandemii, kiedy to tytaniczną pracę wykonywali właśnie nasi strażacy. To szerzenie informacji o zagrożeniu, rozwożenie maseczek i posiłków seniorom, czy zachęcanie do stosowania się do panujących obostrzeń. – Nigdy nie oczekujemy profitów dla siebie, po prostu chcemy pomagać – oznajmia Szymon Ciepiela. Bezsprzecznie można stwierdzić, że remiza to swoiste centrum życia w małych miejscowościach. – Proszę pamiętać, że wykonujemy nie tylko typowe prace związane z dbałością o życie i mienie mieszkańców, ale także bierzemy udział w licznych akcjach sołeckich i gminnych, zawodach strażackich, a nawet wydarzeniach kulturalnych wspomagając różne czynności organizacyjne – wymienia Dawid Paszotka Lipiński.  Jak podkreśla młody strażak, cieszy także to, że mieszkańcy niezależnie od wieku mają duży szacunek do ich działalności.  Do OSP Biesowice należy 26 osób, są to ludzie w różnym wieku. – Zależy nam, aby jak najwięcej młodzieży wstępowało w nasze szeregi. Chcielibyśmy, aby prężnie działały młodzieżowe drużyny pożarnicze – dodaje Paszotka – Lipiński. I wreszcie na koniec naszej rozmowy, poruszamy temat cech osobowościowych jakimi powinien charakteryzować się dobry strażak. – Przede wszystkim dobrym sercem, empatią, po prostu powinien lubić ludzi – podkreśla Szymon Ciepiela. Strażacy z Biesowic wspominają, że dzisiejsze święto jest dla nich bardzo ważne. Przed okresem pandemii były to wspólne msze w intencji strażaków, spotkania w większym gronie. Teraz obchody już drugi rok z rzędu będą znacznie skromniejsze. I na sam koniec życzenia. Te najbardziej ważne – tylu samo powrotów, co wyjazdów. A co jeszcze? – Cieszymy się, że nasi samorządowcy starają się sukcesywnie uzupełniać i polepszać nasz sprzęt. Życzylibyśmy sobie, żeby tak było zawsze – kończy Szymon Ciepiela.

Wszystkim Druhnom i Druhom ze wszystkich jednostek, składamy w dniu tego wyjątkowego święta najlepsze życzenia! Dziękujemy za Waszą pracę i codzienną odwagę!